JB Księgowość
Masz pytanie? Napisz do nas!

Jednolity plik kontroli- co to jest i kogo obejmuje?

Od 1 lipca 2016 roku organy podatkowe będą mogły żądać przekazania całości lub części ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych podatnika w formie elektronicznej dostosowanej do wymogów organu kontrolującego.

Obowiązek ten tyczy się tylko tzw. dużych przedsiębiorstw.

Małe i średnie przedsiębiorstwa do tych wymogów będą musiały się dostosować do 1 lipca 2018 r. Do tego czasu będą oni mogli dobrowolnie przekazywać organom podatkowym księgi i dokumenty w wymaganej formie elektronicznej w formie tzw. jednolitego pliku kontrolnego. O tym czy ktoś jest zwolniony z obowiązku przedstawienia jednolitego pliku kontrolnego decyduje definicja małego i średniego przedsiębiorcy zawarta w ustawie o swobodzie wykonywania działalności gospodarczej.

Istotną kwestią jest fakt, że organy podatkowe mogą żądać przekazania ksiąg i dowodów księgowych w wymaganym formacie elektronicznym od: kontrolowanych podatników, kontrahentów kontrolowanego podatnika, pracownika kontrolowanego podatnika, osoby współdziałającej z kontrolowanym.

Czytaj dalej

Będą kontrole PIP bez zapowiedzi

Państwowa Inspekcja Pracy nie będzie już zawiadamiać przedsiębiorców o planowanej kontroli - poinformowała rzecznik Izby Danuta Rutkowska. Główny tego powodem jest zmniejszenie skuteczności działań PIP w przypadku wcześniejszego informowania przedsiębiorcy o kontroli.

"Ze względu na przyjęcie, zgodnie m.in. ze stanowiskiem rządu, że Konwencja nr 81 Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) dotycząca inspekcji pracy w przemyśle i handlu ma zastosowanie do wszystkich przedsiębiorców objętych zakresem działania PIP, inspektor pracy nie będzie musiał stosować niektórych przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, np. zawiadamiać o zamiarze wszczęcia kontroli"- wyjaśniono.

Inspekcja poinformowała również, że będzie analizować jak Sądy Administracyjne reagują na taką interpretacje, ponieważ dotychczas część z nich przychylało się do działań PIP, część nie. Jest to o tyle istotne, że w przypadku uznania zaniedbań przez pracodawcę, dowody zdobyte podczas kontroli bez zapowiedzi były uznawane za naruszenie prawa i nie mogły być użyte, co za tym idzie sprawa była uchylana.

Czytaj dalej

Mniej biurokracji dla pracodawców w zakresie danych osobowych

Wprowadzone z początkiem roku zmiany w ustawie o ochronie danych osobowych, których celem było uproszczenie procedur dla przedsiębiorców pozostawiają wybór przedsiębiorcy czy zatrudnić Administratora Bezpieczeństwa Informacji, co pozwoli jednak uniknąć konieczności rejestracji bazy danych.

Podobnie jak przedtem podmioty przetwarzające dane osobowe nie muszą powoływać odrębnego stanowiska ABI. Jeśli tego jednak tego nie zrobią Administrator Danych Osobowych sam będzie musiał zapewnić przestrzeganie przepisów o ochronie danych osobowych, przyjmując na siebie tym samym odpowiedzialność.

Dużą zmianą jest zwolnienie z wymogu rejestracji zbiorów danych do GIODO w przypadku utworzenia stanowiska ABI. Wyłączone z rejestru nie zostaną tylko dane wrażliwe, czyli te dotyczące pochodzenia rasowego i etnicznego, a także poglądów. Zwolnienie to pozwoli na ułatwienie procedur przedsiębiorcom.

Rozszerzeniu uległy dotychczasowe kompetencje ABI, do których należy sprawdzanie zgodności przetwarzania danych osobowych, opracowywanie i aktualizowania dokumentacji, prowadzenie jawnego rejestru przetwarzanych zbiorów danych i sporządzanie audytów na zlecenie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Przed zmianą przepisów nie obowiązywały wymagania w zakresie kwalifikacji osób pełniących funkcję ABI. Obecnie na to stanowisko może zostać powołana osoba z wyższym wykształceniem, niekarana za umyślne przestępstwo oraz posiadająca odpowiednią wiedzę z zakresu przepisów o ochronie danych osobowych. Powołanego pracownika na stanowisko ABI każdorazowo należy zgłosić do GIODO, które sporządza jawny rejestr w celu kontroli administratorów. Pracodawcy, którzy już zatrudnili ABI muszą to zgłosić najpóźniej do 30 czerwca 2015 r.

Czytaj dalej

Facebook inspiracją dla Państwowej Inspekcji Pracy

Na jednym z największych portali społecznościowych, Facebook, powstają liczne grupy, na stronie których pracownicy mogą ostrzec swoich kolegów przed nieuczciwym pracodawcą. Grupy te cieszą się bardzo dużą popularnością i działają już w każdym większym mieście w Polsce. Czarne listy pracodawców zainteresowały także Państwową Inspekcja Pracy, bowiem informacjetamzawarte mogą być podstawą do kontroli przedsiębiorców.

Skargi na przedsiębiorców składane są do PIP w różny sposób, poprzez formularz e- skargi zamieszczony na stronie internetowej, listownie lub przy okazji indywidualnych spotkań. Informacje o nierzetelnych przedsiębiorcach coraz częściej są też publikowane w sieci,obok których PIP niechce przejść obojętnie.

Facebook może uzupełniać naszą wiedzę o nowych, groźnych dla pracowników zjawiskach. Dlatego kierownictwo PIP postanowiło monitorować tzw. czarne listy pracodawców na tym portalu i interweniować w przypadkach zagrożenia zdrowia i życia”- mówi Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy głównego inspektora pracy.

Zaniedbań w przedsiębiorstwach jest wiele,w samym Inspektoracie Pracy w Krakowie rocznie zgłaszanych jest około trzech tysięcy skarg rocznie, głównie o niewypłacanie pensji pracownikowi.

Czytaj dalej

To Urząd Skarbowy decyduje o miejscu kontroli

To Urząd Skarbowy decyduje o miejscu kontroli

Czytaj dalej